Poród siłami natury a cięcie cesarskie

0
646

Choć powstało już wiele artykułów o tym mówiących, temat jest wciąż aktualny. Wraz z upływem czasu zmienia się postrzeganie porodu. Temat szczególnie interesuje przyszłe mamy, lecz nie tylko. Dziś również tatusiowie chcą wiedzieć więcej. Poród nie kończy się na pojawieniu się na świecie dziecka, to także – lub przede wszystkim czas tuż po.

Poród naturalny – to brzmi przyjemnie i łagodnie. Żeby jeszcze tak samo przebiegał! Poród siłami natury to ten, który kobieta przeżywa bez komplikacji, a więc bez ingerencji jakichkolwiek środków wspomagających, stymulujących akcję porodową (czyli np. oksytocyny) i uśnieżających ból (m. in. gazu rozweselającego, znieczulenia ZZO). Jednak porodem naturalnym zwykło się dziś nazywać każdy poród, podczas którego dziecko przechodzi przez kanał rodny matki. Większość ginekologów twierdzi, że jest lepszy dla matki i dziecka. Dla matki, bo nie zostaje poddana zabiegowi cięcia (który jak każda operacja niesie ze sobą ryzyko komplikacji). Dla dziecka, bo przechodzi wytyczoną przez naturę drogę na ten świat, przeżywa mniejszy stres.

Jednak rzeczywistość bywa różna. Dziecko podczas przepychania się przez kanał rodny może napotkać utrudnienia, mogą nagle zaniknąć skurcze, może przytrafić się wiele nieoczekiwanych zdarzeń i wtedy dziecko przeżywa ogromny stres. Często z rozmaitych przyczyn poród musi zakończyć się cięciem cesarskim. Kiedy trzeba ratować życie dziecka, nie ma znaczenia jaką drogą do nas przyjdzie.

Samopoczucie mamy po obu rodzajach porodu bywa naprawdę różne. Po porodzie naturalnym, jeśli nastąpiła konieczność nacięcia krocza, rana goi się długo. Po cięciu cesarskim podobnie – w tym przypadku boli “tylko” brzuch.
Jest jeszcze kwestia pojawienia się pokarmu. Panuje stereotyp, że w przypadku porodu przez cesarskie cięcie sprawa wygląda zdecydowanie gorzej. To nieprawda. Pokarm przychodzi w pierwszej, najpóźniej w drugiej dobie po urodzeniu, bardzo podobnie jak po porodzie naturalnym. Najważniejsze, to często przystawiać dzidziusia do piersi i wtedy nie ma mowy o problemach z karmieniem.

Poród to ogromne przeżycie dla mamy, dziecka i taty. Każdy poród, naturalny czy przez cc, stanowi wielki wysiłek. Każdy ma dobre i złe strony. Najważniejsze, żeby zakończył się sukcesem! I najważniejsze jest dobro mamy i dzidziusia.

Dodaj komentarz