Dziecko a telewizja

0
206

Zapracowani rodzice często szukają sposobu na zajęcie swoich pociech czynnością interesującą i niewymagającą udziału dorosłych, a przy tym bezpieczną i bez ryzyka „zbrojenia czegoś”. Chcąc mieć chwilę oddechu od dzieci bardzo często wyręczają się telewizją.

Niezależnie czy rodzic wybierze kanał telewizyjny czy playlistę z bajkami na youtubie, nie powinien zostawiać podatnego dziecka na postawę marketingowych sztuczek współczesnego świata. Po pierwsze nie każda bajka czy program jest odpowiednia dla dzieci w określonym wieku. Program ze zbyt szybką akcją, dużą ilością dialogów i migających obrazów powodują u najmłodszych problemy logopedyczne i społeczne z dostosowaniem się do grupy. Starsze, chodzące do szkoły podstawowej, mogą przyswajać treści związane z przemocą czy seksualnością, bez odpowiedniego merytorycznego kierownictwa opiekunów, co może skutkować różnymi wypaczeniami, także w dorosłym życiu. Dlatego bajki powinno oglądać się razem z dzieckiem, aktywnie komentować i niekiedy cenzurować. Wtedy nawet nie najlepsza bajka będzie miała dobry efekt jako przykład negatywny.

Drugi aspekt telewizji to reklamy. Dzieci, ale także młodzież, są bardzo na nią podatni. Nie potrafią jeszcze dokonywać świadomych wyborów konsumenckich, często mają zachcianki, nie znają wartości pieniądza. Bombardowane informacjami o nowych zabawkach giną w sieci marketingu. I tu znów pojawia się rola opiekunów. Oglądając reklamy razem z dzieckiem mamy szansę je uczulić na zabiegi reklamodawców, ich triki, ale też poznać ich prawdziwe potrzeby i motywacje. Bez takiej interakcji, każde kolejne zakupy będą problemem – czy to dla portfela, a w późniejszym czasie dla portfela dorosłego już wychowanka spaczonego złym nawykiem, czy to dla psychiki rodziców manipulowanych płaczami i słodkimi minami.

Na koniec, nie mniej ważna sprawa – uzależnienia. Telewizja bardzo szybko uzależnia. Najmłodsi są bardzo podatni na wszelkie nowe rytuały i nawyki, więc także na uzależnienia. Rodzice włączający bajki dla świętego spokoju wyrządzają dzieciom ogromną krzywdę. Patrząc w telewizor pociecha nie tylko nie zdobywa wiedzy i umiejętności, ale także uczy więc biernej postawy wobec świata i oczekuje gotowych rozwiązań. Pojawiają się problemy z próbami ograniczenia telewizji, aktywnością fizyczną, ale też ze zwykłymi obowiązkami np. odrabianiem lekcji. Cierpią relacje międzyludzkie w kręgu koleżeńskim i rodzinnym.

Dzieci powinny od czasu do czasu oglądać telewizję. Jednak musi to być rozrywka rodzinna, pod bacznym okiem opiekunów. Tak jak każda zabawa może być wykorzystana jako narzędzie edukacji. Jednak niekontrolowane gapienie się w ekran bez rodziców jest zbrodnią odbijającą się na wszelkich aspektach rodziny i przyszłości dziecka. Telewizja – tak, ale z głową.

Dodaj komentarz